Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Życzenia

środa, 23 grudnia 2009 20:31
    Wszystkim - zarówno stałym, jak i okazjonalnym Czytelnikom tego bloga - życzę spokojnych i dobrze przeżytych Świąt Bożego Narodzenia. Obyście odnaleźli w tych szczególnych dniach spokój, radość i szczęście.

   Na nadchodzący rok 2010 życzę natomiast samych dobrych postanowień, wytrwałości w dążeniu do upragnionych celów i spełniających się marzeń.

    Wszystkiego dobrego. Do przeczytania.

komentarze (9) | dodaj komentarz

Subiektywny przegląd premier książkowych 2009 Damiana Gajdy

wtorek, 22 grudnia 2009 20:15

    Damian Gajda, krytyk onet.pl, w swoim subiektywnym przeglądzie premier roku 2009 (kategoria - powieści), umieszcza "Mój prywatny Sąd Ostateczny" na dziewiątym miejscu. Bardzo miło. 

   "Umiejętność połączenia rozmaitych wątków w przekonujący sposób to podstawowy atut tej książki. Koziarski panuje nad materią narracyjną, trzyma całą opowieść w zaplanowanych ryzach. Nie jest to takie proste, bo wbrew pozorom poszczególne opowieści nie stanowią autonomicznych całostek. One się wzajemnie oświetlają, przenikają. Autor buduje sieć powiązań między postaciami. Choć często uderza w publicystyczną nutę czy polaryzuje konflikty, zgrabnie unika zastawiania ideologicznych pułapek, wierząc w inteligencję czytelników. Ostateczny sąd co do swoich bohaterów, ich wyborów i wątpliwości zdaje się pozostawiać samemu czytelnikowi".

Całość:

http://czytelnia.onet.pl/0,1590938,0,0,0,10_najwazniejszych_premier_ksiazkowych_2009_roku,artykuly.html


   Odnotujmy - na pierwszym miejscu, autor zestawienia umieścił "Toksymię" Małgorzaty Rejmer, na którą zwracałem uwagę w recenzji zamieszczonej na Przystani Literackiej, którą można przeczytać tu: 

http://www.przystan-literacka.pl/index.php?show=2829


komentarze (0) | dodaj komentarz

Końcówka tygodnia

niedziela, 20 grudnia 2009 22:27
     Wszystkich, którzy wyczekiwali nowej notki, a musieli kilkakrotnie obejść się ze smakiem, przepraszam. Pragnąłem dzisiaj rozwinąć szerzej myśl, którą podzieliłem się już na fb. Kiedy usłyszałem o kradzieży słynnego napisu „Arbacht macht frei" z Oświęcimia, pomyślałem, jaką fajną powieść można było z tego materiału skroić. Oczywiście, w tych okolicznościach traci to jakikolwiek sens, ale jeszcze niedawno mogłaby powstać przecież bardzo zajmująca rzecz, w której oprócz czarnego humoru, teorii spiskowych i kryminalnej intrygi, dałoby się zilustrować ironicznie kilka trudnych prawd o stosunkach polsko - żydowskich. Wersja ze zbieraczami złomu, których ofiarą padł szyld byłaby pewnie zbyt groteskowa, ale już łatwiej wyobrazić sobie grupę średnio rozgarniętych złodziei, którzy wykradają  go dla prywatnego kolekcjonera, a których czyn doprowadza nieoczekiwanie do kryzysu na linii Izrael - Polska (dla nich samych zaś oznacza pościg polskich organów ścigania, ekspozytury Mossadu i może jeszcze neonazistów, dla których rzeczony napis byłby bardzo cennym nabytkiem).

    W tym tygodniu, częściej niż zwykle w ciągu roku, padałem ofiarą ludzi skracających sobie kolejkę. A tu niby coś tylko ma do odebrania, i już stoi przed Tobą z długą listą i tysiącem pytań. A tu chce tylko zobaczyć, jakie mięso jest wystawione, i nim się obejrzysz, już jest obsługiwana przez ekspedientkę. Mówi się, że młodość jest niecierpliwa, ale statystycznie w takich zachowaniach dominują jednak ludzie starsi. Co do zakupów, mała refleksja po kilku solidnych uderzeniach głową w mur w znamym trójmiejskim centrum handlowym... Czytałem w jednym z ostatnich „Wysokich Obcasów" wywiad z pewną panią, doradcą zakupowym, która stwierdza, że w Polsce oferta jest dziwnie ograniczona - i nie sposób się z tym stwierdzeniem nie zgodzić,  co bardzo irytuje, zwłaszcza, że nasz rynek konsumencki wydaje się być bardzo chłonny. Niektóre z firmowych sklepów (nie będę wymieniał z nazwy) wydają się wręcz sprzedawać po zawyżonych cenach wszystko to, co nie zeszło w poprzednich sezonach w Londynie, Paryżu czy Berlinie, traktując polskich klientów w sposób drugorzędny. To powiedziawszy, jeśli ktoś nie ma wciąż pomysłu na prezent, podsunę z lanserską zuchwałością - zawsze można pamiętać o nowej książce niżej podpisanego. Jak na taką cegłę, zaprawdę, cena jest bardzo przystępna.

     Z życzeniami jeszcze poczekam; odezwę się w przyszłym tygodniu. Chyba, że wcześniej zamarznę albo zostanę aresztowany za skrócenie życia komuś, kto usiłował je sobie wydłużyć moim kosztem w kolejce. 

komentarze (5) | dodaj komentarz

Nowa Sade

wtorek, 15 grudnia 2009 1:40
Odpocznijmy od tematów rocznicowych, politycznych, historycznych. Pomoże nam w tym przerywnik muzyczny.

Sade, jak zwykle, długo kazała na siebie czekać. Utwór "Soldier of Love" to zapowiedź nowej płyty, która ukaże się w lutym przyszłego roku pod tym samym tytułem. Dziwny to kawałek; trudno w sumie zdecydować czy genialny czy raczej mocno przekombinowany. Proszę ocenić samemu.

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Licznik odwiedzin: 126533

"Nie muszę być jajkiem na patelni, by móc opisać jajecznicę". G. Flaubert

Kontakt: kozdanny@yahoo.co.uk

________________________________________________

KSIĄŻKI I OPOWIADANIA MOJEGO AUTORSTWA:

1."KŁOPOTY TO MOJA SPECJALNOŚĆ, CZYLI KRONIKI SOCJOPATY" (PRÓSZYŃSKI I S-KA, 2007)

2."SOCJOPATA W LONDYNIE" (PRÓSZYŃSKI I S-KA, 2007)

3. "KLUB SAMOBÓJCÓW" (PRÓSZYŃSKI I S-KA, 2008)

4. opowiadanie "DZIEWIĘĆ ŻYĆ KOTA ALBERTA" w antologii "OPOWIADANIA POD PSEM I KOTEM"(WYDAWNICTWO MG, 2008)

5. "MÓJ PRYWATNY SĄD OSTATECZNY" (GRASSHOPPER, 2009)

_________________________________________________

Linki

Blogi literackie, krytyczne, popkulturalne

Blogi zaprzyjaźnione

Do zakupienia jeden krok

Gdzie czytać recenzje i omówienia moich książek

Literackie

Ludzie, pasje, zestawy i zestawienia

Moi wydawcy