Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Rozmowa na ksiazki-online.pl + recenzja

poniedziałek, 08 lutego 2010 21:41

   O sprawach ostatecznych, prywatnych apokalipsach i najbliższych planach - na swojej stronie rozmawia ze mną Tomasz Albecki:

 

http://ksiazka-online.pl/index.php/2010/02/nikt-nie-jest-zwolniony-z-myslenia-o-sprawach-ostatecznych/


I jeszcze wzmianka o nowej recenzji blogowej. Pisze pani Magda:

Czytając ją czuje się duże emocje, nakłania do zastanowienia się nad swoim życiem. Muszę przyznać, że gdy zobaczyłam jak gruba jest książka spodziewałam się, że jej przeczytanie zajmie mi trochę czasu, jednak było inaczej, zazębiające się wątki powodują, że chcę się tę książkę czytać dalej, dalej, aż do ostatniej strony. "Mój prywatny Sąd Ostateczny" to powieść bardzo pouczająca, pokazuje nam, jak prawdziwe są słowa Alberta Camusa "Nie oczekujcie na Sąd Ostateczny. On odbywa się co dzień".

Całość:


http://madmad35.blog.onet.pl/Moj-prywatny-Sad-Ostateczny-Da,2,ID399421748,n

komentarze (0) | dodaj komentarz

Granice o "Moim prywatnym Sądzie Ostatecznym"

czwartek, 04 lutego 2010 20:24

Wortal Granice, w osobie Mariusza Kołodziejskiego, przygląda się "MPSO". Pisze m.in. autor recenzji:

„Mój prywatny sąd ostateczny" to powieść opisująca zmagania człowieka z samym sobą, z własnymi demonami, lękami, słabościami i pragnieniami. Przedstawiając nam sylwetki trzech bohaterów, autor zdaje się mówić: nieważne kim jesteś i w jaki sposób przeżyłeś swoje życie, zawsze staniesz przed sądem. Nie zawsze musi to być sąd boski, ale bardzo często jest to sąd ostateczny, nawet przed samym sobą.

Całość (ale uwaga - zawiera megaspoiler):

http://www.granice.pl/recenzja,Moj_prywatny_sad_ostateczny,2587

komentarze (7) | dodaj komentarz

Trzy lata bloga

wtorek, 02 lutego 2010 23:58
    Trzeciego lutego 2007 zamieściłem na tym blogu pierwszy wpis, więc mogę obwieścić z radością, że plan trzyletni został wykonany. Przez ten czas blog dorobił się, powiedzmy, satysfakcjonującej liczby czytelników, komentatorów i rekomendujących. Nie należę do osób z siebie zadowolonych, więc spoglądając wstecz oceniam, że szereg wpisów nie powinien się tutaj w ogóle pojawić - zwłaszcza tych naznaczonych emocjonalnym impulsem czy powierzchownością obserwacji. Niektórych może razić stężenie wątków autopromocyjnych (ale przecież taka jest m.in. funkcja bloga, pełniącego w tym wypadku rolę autorskiej strony, więc liczę na zrozumienie). Przynajmniej jednej zasady starałem się tutaj zawsze trzymać - szczerości słów i intencji.            
     Wszystkim, którzy tu zaglądają i komentują - dziękuję za to, że czynicie moje wysiłki celowymi. Nie zawsze czas pozwala na to, żeby dać z siebie wszystko, ale zapewniam, że nie ustanę w staraniach, żeby warto było tutaj zaglądać.

komentarze (13) | dodaj komentarz

Niewinny

czwartek, 28 stycznia 2010 21:29
    David Hosp, autor tej książki, jest prawnikiem, który podobnież udziela się społecznie broniąc nieodpłatnie osób niesłusznie skazanych. Nie wiem, czy "Niewinny" jest kolejnym wyrazem idealistycznego głodu sprawiedliwości Hospa, czy też tak naprawdę zbierał on materiały do swojej książki strojąc się w szaty społecznika. Bohaterowie tej zdecydowanie męskiej prozy - prawnik Scott Finn i detektyw Kozlowski (tak, tak, polskie korzenie) usiłują wyciągnąć pewnego Salwadorczyka (tytułowy niewinny) z więzienia, ale dotarcie do prawdy sprawi, że narażą się okrutnym latynoskim gangsterom i skorumpowanym policjantom. Okładkowe porównanie prozy Hospa do najlepszych dokonań Grishama jest mocno na wyrost - niestety autor zbyt często ucieka z sali sądowej na poletko czarnego kryminału (z tym drugim radzi sobie znacznie gorzej). Szczególnie nie wychodzi mu rys postaci, które są do siebie zbyt podobne, nie mówiąc o tym, że kreślone zbyt grubą kreską. W tej mocno eklektycznej powieści przemyca Hosp elementy publicystyki społecznej (szczególnie odnoszące się do mniejszości salwadorskiej w Stanach Zjednoczonych) i zagadnienia kryminalistyki. Niestety finałowy "twist" jest nieco przewidywalny (na zasadzie - która stosunkowo często pojawiająca się w tekście ksiażki postać, wydaje się doklejona na siłę).
   Przeczytać można, ale szczerze powiedziawszy, w fotel nie wkręca. Bardzo ciekawi mnie, jak wypadają na tle "Niewinnego" inne książki Hospa. Niestety albo stety, jest to jego jedyna pozycja dostępna na polskim rynku.

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Licznik odwiedzin: 123523

"Nie muszę być jajkiem na patelni, by móc opisać jajecznicę". G. Flaubert

Kontakt: kozdanny@yahoo.co.uk

________________________________________________

KSIĄŻKI I OPOWIADANIA MOJEGO AUTORSTWA:

1."KŁOPOTY TO MOJA SPECJALNOŚĆ, CZYLI KRONIKI SOCJOPATY" (PRÓSZYŃSKI I S-KA, 2007)

2."SOCJOPATA W LONDYNIE" (PRÓSZYŃSKI I S-KA, 2007)

3. "KLUB SAMOBÓJCÓW" (PRÓSZYŃSKI I S-KA, 2008)

4. opowiadanie "DZIEWIĘĆ ŻYĆ KOTA ALBERTA" w antologii "OPOWIADANIA POD PSEM I KOTEM"(WYDAWNICTWO MG, 2008)

5. "MÓJ PRYWATNY SĄD OSTATECZNY" (GRASSHOPPER, 2009)

Linki

Blogi literackie, krytyczne, popkulturalne

Blogi zaprzyjaźnione

Do zakupienia jeden krok

Gdzie czytać recenzje i omówienia moich książek

Literackie

Ludzie, pasje, zestawy i zestawienia

Moi wydawcy